Bronica SQ-Ai, a sprawa serwisu

Tak się nieszczęśliwie stało, że moja Bronica SQAi jakieś 4 miesiące temu przestała wyzwalać migawkę w obiektywach. Podnosiło się lustro, zamykała migawka i przysłona i koniec, migawka sie nie otwierała. Lubię dłubać w takich mechanicznych cudach, ale pomyślałem, że skoro dałem za aparat 499USD, szkoda by było go przypadkiem zepsuć jeszcze bardziej. Jednym słowem wolałem nie ryzykować. Pierwsza myśl jaka mnie naszła to wizja kupna nowego body, ale szybko zrezygnowałem. Oddałem aparat do lubelskiego serwisu. Tak po tygodniu oględzin stwierdzono że usterka jest nienaprawialna. Ze smutkiem odłożyłem aparat na półkę, spisując go na niebyt. Sprzedałem później obiektywy PS180/4,5 oraz PS40/4 i jeden filmback. Został mi kitowy zestaw z niedziałającym body. Odłożyłem go do szafy, na półkę, z nadzieją że kiedyś znajdę jakiś serwis, który okaże się cudotwórcą.

Przedwczoraj po upływie tych kilku miesięcy coś chciałem wziąć z rzeczonej szafy i zauważyłem Bronisławę SQ-Ai, błagającą o naprawę· Skoro nie znalazłem nikogo chętnego by ja naprawić, postanowiłem, pod wpływem niejako 1,5 litra Egri Bikaver zrobić to samemu. Każdy demontaż jakiegoś mechanizmu czy zespołu poprzedzałem zrobieniem zdjęcia, by potem w odwrotnej kolejności wiedzieć co, jak i gdzie ma się znaleźć. Naprawa zajęła mi cały piątek i całą sobotę. Aparat skręcałem i rozkręcałem 4 razy, bo nie od razu wszystko udało mi się złożyć jak należy. Ponieważ każdy obiektyw ma migawkę centralną, praca aparatu odbywa się w sposób taki, że pierścień za bagnetem przekręcając się po zwolnieniu spustu migawki zamyka migawkę, zamyka przysłonę i odkręcając się dalej otwiera migawkę, którą zamyka elektromagnes w mechanizmie migawki w obiektywie, po upłynięciu czasu odczytanego z body. Mój aparat miał zablokowany pierścień w pozycji przedostatniej, czyli tej w której po zamknięciu migawki i przysłony powinien nastąpić ruch otwierający. Po zdjęciu mechanizmu naciągu filmu dostałem się do napędu pierścienia i jednym kliknięciem śrubokrętem udało sie to odblokować. Drugą rzeczą była dźwignia MLU, która nie przestawiała się we właściwą pozycję co skutkowało tym, iż aparat podnosząc wstępnie lustro od razu wyzwalał migawkę.

Aparat stoi przede mną i działa jak za dawnych czasów, aż żałuję że sprzedałem te zacne szkiełka… No ale nie sądziłem, że uda mi się to naprawić. Znów byłem lepszy od pewnego serwisu. W sumie to już trzeci raz (3:0)…

 

Reklamy

~ - autor: czarnobialykwadrat! w dniu 8 sierpnia 2010.

komentarze 4 to “Bronica SQ-Ai, a sprawa serwisu”

  1. Bo Bronka, jak prawdziwa kobieta, nie każdemu da się rozebrać… 😉

  2. […] Standard – naprawa przysłony Po sukcesach z naprawą migawki we Flexarecie i naprawy Bronica SQAi kolega z portalu AT poprosił mnie o naprawę przysłony w jego Flexarecie Standard. Przyjechał do […]

  3. […] awarii mojej Bronica SQAi (nie takiej wcale groźnej jak się później okazało), szukając aparatu dla siebie wybrałem […]

  4. […] lekko podtrzymane bziu! nie było. Postanowiłem zdjąć cały blok naciągu, mając nadzieję że bronica sqai, którą już kiedyś remontowałem, odziedziczyła modułowość mechaniki właśnie po s2a i że […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: