Ciemnia – czyli pierwsze zderzenia z rzeczywistością pozytywową

Jakiś czas temu dostałem w prezencie powiększalnik Opemus Meopty. Wszystko działało bez zarzutu, wymagało tylko porządnego czyszczenia. Zaadoptowałem na pomieszczenie ciemniowe pewną starą graciarnie o imponującej powierzchni 1,5m kwadratowego. Czaiłem się do zrobienia pierwszej odbitki chyba z 2 miesiące, bo się po prostu bałem, tak jak kiedyś bałem się sam wywołać film. W końcu się odważyłem. Miałem jakiś wywoływacz pozytywowy, jakiś twardy papier fomy. Wyszła kicha. Papier chyba stary, wywojka jeszcze starsza i skończyło się kompletną porażką. Z pomocą przyszedł mi kolega, który dał mi swój niezużyty papier Agfa Multicontrast i filtry multigradacyjne. Zacząłem się powoli bawić w próbkowanie naświetleń i coś niecoś już zaczynam kumać o co bangla w tym procesie. Bardzo lubię kontraty maksymalnie duże ale casem przesadzam z filtram niestety. Niemniej czasem udje mi się świadomie wykreować to co chcę by było na odbitce. Zabawa przednia, następną swoją wystawę sam wywołam, sam odbiję tak by było tak jak ja chce a nie tak jak chce laboludek. Czuję że się uzależniam od ciemnego oświetlonego jedynie lichym czerwonym światłem 15W żarówki pomieszczenia wielkości Toi Toi.

Agfa Multicontrast, #4, #5

Ilford Multigrade IV DeLuxe, #4, #5

Dziś znów pewnie spędzę tam całe popołudnie i noc. Postaram sie odbić wszystkie zdjęcia z Malborka, oczywiście te które się nadają…

Advertisements

~ - autor: czarnobialykwadrat! w dniu 17 września 2010.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: