Wywołanie filmu czarno białego

Idzie moda na analogi, a nie ma nic przyjemniejszego niż samodzielne wywołanie filmu. Najłatwiej jest to zrobić z filmem czarno białym.
Sprzęt, czyli co będzie potrzebne…
– Koreks, najlepiej z przykrywką i kolumną doprowadzającą ciecz najpierw na dno koreksu (np. Krokus)
– Termometr, najlepiej rtęciowy, im dokładniejszy tym lepszy.
– Wywoływacz BW, (np. Rodinal, Neopress, Ultrafin itp)
– Przerywacz,
– Utrwalacz,
– Zmiękczacz,
– Naświetlony negatyw,
– Woda, (najlepiej zdemineralizowana, ale ja używam normalnej kranówy)
– Miarka z podziałką w ccm

Zaczynamy zabawę.
W pierwszej kolejności powinniśmy przygotować roztwór roboczy wywoływacza. Robimy to zgodnie z instrukcją na pudełku. Proponuję za pierwszym razem włożyć pustą szpulę do koreksu i zalać ją wodą tak by była cała zanurzona. Wodę wlejmy do miarki by wiedzieć ile roztworu nam potrzeba do całkowitego zanurzenia filmu. Szkoda nie wywołać całego brzegu negatywu. Niektóre wywoływacze wymagają sezonowania, czyli po rozrobieniu roztwory muszą postać od kilku do nawet 12h. Inne można używać od razu po zrobieniu roztworu, np. RODINAL Agfy. Gdy mamy już odpowiednie stężenie musimy doprowadzić roztwór do właściwej temperatury, bo od niej tak samo jak od stężenia wywoływacza zależy czas wywoływania. Im wyższa temperatura i im większe stężenie tym wywoływacz działa agresywniej, dając twardszy negatyw (większe kontrasty)

Teraz musimy nawinąć film na szpulę koreksu. Jeśli nigdy tego nie robiliśmy należy wypróbować to na jakimś starym negatywie. Film nawijamy na szpulę w zupełnej ciemności. Zdejmijcie z ręki zegarek ze świecącymi wskazówkami, bo może być strata. Nawinięty film zamykamy w koreksie. Zapalamy światło. Resztę czynności robimy przy zapalonych żarówkach.

Zanim nalejemy do koreksu wywoływacz proponuję będący w nim film namoczyć by zmiękczyć emulsję. W tym celu wlewamy do koreksu zwykłą wodę i stukamy koreksem kilka razy o podłogę by pęcherzyki powietrza które mogły się pojawić na emulsji się odkleiły. Wstępne namaczanie powinno trwać około 1,5~2minut. Po namoczeniu, wylewamy wodę, nalewamy ponownie i znów wylewamy, a zaraz potem wlewamy wywoływacz. Zaczynamy mierzyć czas wywoływani po zalaniu koreksu do pełna. Koreksem ruszamy wg zaleceń podanych w ulotce producenta wywoływacza. Im bardziej energicznie wstrząsamy tym agresywniej działa wywoływacz. Po upływie czasu wywoływania wylewamy roztwór wywoływacza (niektóre da się użyć ponownie, niektóre nie jak np RODINAL) i wlewamy przerywacz. Zamiast kupować przerywacz wystarczy zrobić go z octu, na litr wody wlewamy 20ccm octu spirytusowego. Zamiast przerywania roztworem octu możemy przerwać wywołanie płukaniem wodą, ale w przeciwieństwie do octu płukanie nie przerywa wywołania od razu.

Po przerwaniu wywołania wypłuczmy w koreksie negatyw wodą przez jakąś minutę. Po płukaniu wlewamy zrobiony wcześniej wg ulotki producenta roztwór utrwalacza. Potrząsamy kilka razy koreksem, niemniej nie ma potrzeby tego robić tak energicznie jak przy wywoływaczu. Czas utrwalania to zwykle około 6~8minut niemniej pomyłka w liczeniu czasu nie ma tu prawie żadnego znaczenia. Po utrwaleniu utrwalacz zlewamy do butelki, przyda się jeszcze nie raz i nie dwa

Po utrwaleniu należy ostatecznie wypłukać negatyw wodą o temperaturze 20~25C. Płukanie powinno zająć nie więcej niż 10 minut. Do ostatniego etapu płukania powinniśmy dolać zmiękczacz by woda spływała swobodnie po powieszonym do suszenia negatywie. Zamiast tego polecam kilka kropel płynu do mycia naczyń.

Teraz możemy otworzyć koreks i wyjąć nasz film. Zawieszamy go na wieszakach i szczypcami gumowymi ściągamy z niego wodę. Szczypce muszą być czyste, gdyż każdy pyłek potrafi zarysować miękką jeszcze emulsję. Zostawiamy film na kilka godzin w celu wyschnięcia. Nie wieszajmy go blisko źródeł ciepła (kaloryfer) bo się powykręca i pofaluje i będzie trzeba go ponownie płukać do całkowitego zmiękczenia i suszyć ponownie. Suszmy negatyw w pomieszczeniu z dobrą wentylacją, bez nadmiaru wilgoci w powietrzu. Jeśli po wyschnięciu film będzie miał tendencje do skręcania się, nawińmy go na szpulę koreksu emulsją do zewnątrz i zostawmy na noc. Rano będzie prosty jak linijka…

Efekt samodzielnego wołania na pewno będzie lepszy niż oddanie filmu do labu.

kiev 88, ilford hp5+,

Reklamy

~ - autor: czarnobialykwadrat! w dniu 25 kwietnia 2011.

Jedna odpowiedź to “Wywołanie filmu czarno białego”

  1. Lepiej (szybciej i mniej się wody zużywa) jest płukać metodą Ilforda.

    http://www.apug.org/forums/forum37/84180-film-washing-test.html

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: