Stykówki 4×5, fajna sprawa…

Unikam skanowania negatywów jak mogę, bo to taka proteza, choć ostatni kilka mi się zdarzyło zeskanować z braku powiększalnika 4×5 cala. Ale przecież można zrobić stykówki. Przy stykówkach skany z negatywu to zupełnie gorsza para kaloszy.

sinar f2, schneider symmar-s 300/5,6

sinar f2, schneider symmar-s 300/5,6

Wadą rozwiązania jest potrzeba posiadania kopioramki albo idealnie czystej bez skaz szyby. Największym niedomaganiem jest bezpośrednie styczność negatywu z papierem i szybą a tu już o zniszczenie negatywu nie trudno. Dlatego też mimo wszystko buduję powiększalnik 4×5, na bazie Omegi D6 i Magnifaxa 3A. Ale o tym niebawem…

Reklamy

~ - autor: czarnobialykwadrat! w dniu 5 lutego 2012.

Jedna odpowiedź to “Stykówki 4×5, fajna sprawa…”

  1. […] czas temu robiłem zdjęcia znajomej modelce którą znalazłem na MM. Mieliśmy się umówić na jeszcze jeną sesję i teraz nadszedł ten […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: