Wet Plate Slide Print – Czyli czy potrzeba przenośnej ciemni?

W zasadzie temat zrodził się z nudy i braku przenośnej ciemni. Odwiedzałem ostatnio kilka ciekawych miejsc i pomyślałem żeby tam wrócić z mokrą płytą. Przedsięwzięcie logistycznie łatwe, ale trzeba mieć przenośną ciemnię, której nie posiadam, tzn mam ją w głowie ale czasu nie było by ja zbudować. Pytanie jak to zrobić. Hm,

Pomyślałem, że przecież mam z tych wypadów pięknie naświetlone slajdy, bodajże velvię, to warto by coś zrobić by rzeczywistość przenieść ze slajdu na mokrą płytę. Stykówka nie da rady, bo upaćkam slajd kolodionem i sam kolodion z płyty zejdzie przyklejony do celulozy. Ale zaraz zaraz, odkąd zająłem się wet plate powiększalnik stoi „zamrożony”. Trzeba by go odkurzyć sobie pomyślałem. Wadą jest to że powiększalnik daje w zasadzie ciepłe żółtawe światło, a kolodion raczej takiego nie lubi, więc czas się wydłuży a to może wysuszyć płytę. Z pomocą przyszedł filtr 80A który skutecznie jak się okazało zamieniał widmo żarówki na bardziej niebieskie, co pozwoliło dobrze naświetlić płytę.

Kolumnę powiększalnika ustawiłem tak by obraz „odbitki” był w skali 1:1 do ramki slajdu w karetce. Dalej już zadziałałem standardowo. Polałem płytę kolodionem, uczuliłem w azotanie srebra, położyłem na maskownicy i zapaliłem lampę na 45s. Potem wywołanie w wywoływaczu octowym, utrwalanie w tiosiarczanie (korci mnie cyjanek potasu, ale się boje ;]) płukanie,  suszenie, werniksowanie. Efekty? Hm, oceńcie sami. Jak dla mnie gra warta świeczki, gdy chcemy zrobić mokrą płytę w warunkach niemożliwości zabrania ze sobą ciemni i chemii, np w tatry[!]. Trzeba narobić slajdów a potem się bawić na spokojnie.

Sinar f2, schneider super angulon 5,6/72XL, fuji velvia 50.

Sinar f2, schneider super angulon 5,6/72XL, fuji velvia 50. odbitka na wet plate

Pytanie jakie mi się nasuwa, to czy przypadkiem nie jest to oszukaństwo? Z jednej strony to nie, bo na slajdzie mam to co widziałem i co bym robił na płycie w tamtych warunkach, więc rzec można że zabrałem do domu wycinek rzeczywistości i tu dopiero zrobiłem z nim to co chciałem. Z drugiej , trochę jest to nie fair w stosunku do ambrotypistów tachających ze sobą cały ten sprzęt i chemię. Co wy na to?

Reklamy

~ - autor: czarnobialykwadrat! w dniu 15 lipca 2012.

Komentarzy 8 to “Wet Plate Slide Print – Czyli czy potrzeba przenośnej ciemni?”

  1. wydaje mi sie, ze czlowiek powinien sobie ulatwiac zycie a jesli jeszcze idzie za tym wiedza, eksperyment i pasja to wszystko jest w porzadku 😉

  2. A czy wszyscy muszą znać tajemnice powstania obrazu. Najważniejszy jest efekt końcowy przedstawiony przez autora. A to czy uzyskał go tak czy inaczej to jego prywatna sprawa. Idąc tropem myśli „oszustwo”, to czy oszustwem jest pokazywanie formy analogowej w wersji elektronicznej… chyba nie to tylko zmiana nośnika :). Można by powiedzieć że kolodionu nie powinno się kopiować na papier… ale czemu w końcu to również negatyw. A czy gumę nie powinno się robić z negatywów cyfrowych…

    Eksperyment wyszedł ekstra. 🙂 pozdrawiam.

  3. Fizyki sie kolega nie uczy. Ten filtr 80A wiecej szkodzi niz pomaga. Pozdrawiam

    • Wydawało mi się że zamienia ciepłe światło żarówki na widmo (niebieskawe) bardziej znośne dla kolodionu.

      • Filtr jak nazwa mówi filtruje. Czyli wstrzymuje swiatło niepotrzebne a zostawia potrzebne czyli niebieskie i fioletowe. Niestety jak przy każdej tego typu operacji filtr zatrzymuje przy okazji troche i swiatła potrzebnego. Wieć po takiej operacji masz co prawda wstrzymane swiatło niepotrzebne które i tak nie przeszkadzało ale również wstrzymane i to wcale nie pomijalnie mało swiatło potrzebne.
        Filtr nie dodaje i nie konwertuje złego światła na dobre 🙂
        Nie używaj go a bedziesz miał krótsze czasy naświtlania.
        pozdr
        ps. a co do idei robienia kolodionów ze slajdów wydaje mi sie ze jest to sztuka dla sztuki. Najwazniejsza różnicą kolodionu jest jego rozdzielczość ciagle jeszcze znacznie przewyższajaca tradycyjne materiały fotograficzne jak i cyfrowe. Nie uzyskasz zdjecia z takimi szczegółami przy metodzie kopiowania pod powiekszalnikiem.
        Powodzenia w eksperymentach

      • Jak pisałem zrobiłem to z nudow. ;] Ot by zobaczyć jak wyjdzie.
        pozdr.,

  4. Piękny ten slajd

  5. Ale to tak jak z cyfrowymi negatywami na folii czy papierze z drukarki w pozostalych, stykowych metodach. Więc nic złego w tym nie widzę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: