Zone System – Czy warto?

No właśnie. Czy warto kalibrować negatyw z wywoływaczem, by mieć zawsze dobrze naświetloną klatkę? Niektórzy powiedzą, że przecież da się wszystko w komputerze po wywołaniu negatywu zrobić. No nie wiem. Cienie w negatywach są wredne. Dopiero te wrzucone w strefę III dają się skopiować dobrze na papierze. Myślę, że te z II skaner może i przełknie, wzmacniając je stadem szumu. Czasem jednak jak scena jest mocno kontrastowa i zmierzymy normalnie światło, to wyjdzie nam wszystko szarawe, a cieni wcale nie będzie. Dlatego warto, moim zdaniem,  wiedzieć jaką rozpiętość tonalną ma scena i czy się zmieści na naszym negatywie bez problemu albo z problemami. Wiemy, że cienie w których chcemy pokazać szczegóły powinny wylądować w strefie III. I od biedy można olać światła i zawsze świecić na cienie tylko, i woływać normalnie, ale wtedy będziemy (jeśli scena będzie zbyt obszerna tonalnie) walczyć ze światłami, będą zablokowane. Pod powiększalnikiem pewnie nie da się ich dopalić i będzie straszyć biała plama bez szczegółów. Skan pewnie też będzie biedny, a wyciąganie świateł zostawi po sobie jakieś szumy. To samo z cieniami jeśli zmierzymy światła i umieścimy je w strefie VIII a olejemy cienie. Będzie ładnie naświetlone światło i czarna dziura w cieniach.

Powyżej odbitka z negatywu sceny naświetlonej i wywołanej jako N, mimo iż kontrast wymagał N-2. Tak wygląda odbitka gdy zmierzymy tylko światła. Światła tutaj zostały umiejscowione ww strefie VII, ale rozpiętość tonalna sceny była na tyle duża że cienie zostały zepchnięte poniżej strefy III. No i zrobiła się kupa. Na szczęście się zorientowałem, że popełniłem błąd. Zmierzyłem punktowo jeszcze raz scenę. Zmierzyłem cienie, umiejscowiłem je w strefie III (mierzyłem jako cień kamień pod zwalonym pniem). Potem światła, czyli wodospad. Wyszło że scena ma 2EV za dużo. Zatem, przesunąłem światła 2 strefy w dół, korygując od razu czułość filmu dla planowanego wywołania N-2.

Efekt chyba zdecydowanie lepszy od tego pomyłkowego 🙂

Zatem odpowiedź jest jedna. Warto znać i stosować system strefowy. Niektórzy mówią, że to tylko do fotografii wielkoformatowej. Myślę, że nadaje się nawet do filmów zwojowych. Trzeba mieć jak ja kiedyś przy posiadaniu bronica s2a kilka filmbacków na konkretne sceny. N-2, N-1, N, N+1, N+2. Z doświadczenia wiem, że większość scen, przynajmniej tych, które naświetlałem, dało się zamknąć w N i N-2. Oczywiście, najłatwiej ZS stosować przy wielkim formacie, gdzie każdą klatkę możemy wywołać oddzielnie.

Reklamy

~ - autor: czarnobialykwadrat! w dniu 31 sierpnia 2015.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: